Koniec świata z Ojcem Pio

koniec-swiata-z-ojcem-pio.jpg

Ojciec Pio urodził się w Pietralcina, we Włoszech, w dniu 25-ego maja 1887 r. Był czwartym dzieckiem Grazio Maria Forgione i Marii Giuseppa De Nunzio, nadano mu imię Francesco, po bracie, który zmarł wkrótce po urodzeniu. Już od wczesnej młodości, jego pragnieniem było wstąpienie do zakonu, w którym mnisi „nosili brodę”. Jego marzenie wstąpienia do Zakonu Kapucynów-Braci Mniejszych zrealizowało się w 1903 r, kiedy on został przyjęty do klasztoru w Morcone w Prowincji Foggia. W 1916 r., walcząc ze słabym zdrowiem, został on przeniesiony do klasztoru Matki Boskiej Łaskawej w San Giovanni Rotondo i tu już pozostał do końca życia. Ten skromny ksiądz, z San Giovanni Rotondo, we Włoszech, został pobłogosławiony przez Boga na wiele cudownych i tajemniczych sposobów. Życie Ojca Pio naznaczone było niezwykłą prostotą i pokorą. Słuchał wszystkich z miłością, nie obnosząc się z darami i charyzmatami, jakich udzielił mu Pan.

Takiego Ojca Pio poznałem, bo takim właśnie był człowiekiem. Życie tego pokornego zakonnika nadal codziennie pogłębiam dzięki Apostołom Jezusa Ukrzyżowanego, którego założycielem jest duchowy syn Ojca Pio-o.Domenico Labellarte. Dane mi było go poznać dzięki wspaniałym kapłanom- o.Janowi Bańkowskiemu i o.Egeniuszowi Lorek, którzy w Polsce i w świecie prowadzą Dzieło w Służbie Bożego Miłosierdzia. Przez ponad dwadzieścia lat pełnili oni posługę we Włoszech m.in. w San Giovanni Rotondo. Przez te wszystkie lata poznawali Ojca Pio podczas niekończących się rozmów z o.Domenico. Stąd uważam, że mogą oni powiedzieć więcej prawdziwych treści na temat Ojca Pio aniżeli nie jeden artykuł opisujący niby "jego przepowiednię".

Kiedy zapytałem o.Eugeniusza Lorek (Przełożonego Generalnego Zakonu Apostołów Jezusa Ukrzyżowanego) co Ojciec Pio mówił o końcu świata, odpowiedział krótko: „Ojciec Pio nigdy nie mówił o żadnych datach i przepowiedniach! Był temu bardzo przeciwny, jeśli ktokolwiek go o to pytał”. Ponadto dodał: „Ludzie powinni bardziej bać się Boga niż końca świata.”

Ojciec Pio pisał i to wiele, zwłaszcza listów, które są prawdziwym arcydziełem duchowości. Listy to prawie cztery tysiące stron, zebranych w czterech tomach, przeważnie z okresu młodości, kiedy to podupadły na zdrowiu w pisaniu znajdował możliwość utrzymywania kontaktów ze swoimi duchowymi dziećmi. Listy bardzo pomagały i nadal pomagają wielu ludziom pogubionym na drodze życia. W swoich listach podnosił słabych na duchu, umacniał, pocieszał, napominał ale nie straszył datami i wizją nadchodzącego kataklizmu. W jednym z listów pisał:” Strach jest większym złem niż samo zło. (CE, s. 33).

Kustosz Sanktuarium Św. Ojca Pio oraz Przełożony Instytutu Zakonnego Apostołowie Jezusa Ukrzyżowanego w Polsce, o.Jan Bańkowski zapytany na temat „przepowiedni” Ojca Pio, powiedział: „We wszystkich artykułach, które czytałem nie ma konkretnego odniesienia do któregoś z listów Ojca Pio. Natomiast znjaduję w nich dużo wypowiedzi negujących Kościół. Ich autorzy powołują się na źródło „z Internetu”, z „księgi przepowiedni” lub ogólnie z „kopii listów Ojca Pio”. Nasz założyciel, o.Domenico Labellarte (syn duchowy Ojca Pio) powtarzał, że Ojciec Pio bardzo kochał Kościół, a każdy kto próbował źle mówić o nim, został stanowczo napomniany. Nigdy nie słyszałem, by Ojciec Pio mówił o datach lub wydarzeniach związanych z końcem świata”.

"Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec." (Mk 13, 32)
- Oznacza to, że musimy a priori odrzucić wszelkie kalkulacje, spekulacje i proroctwa określające datę końca czasów. To wydarzenie jest ukryte w tajemnicy Ojca i takim powinno pozostać. Chcąc pozostać wiernym słowu Jezusa, który podkreśla, iż oprócz Ojca nikt nie zna dnia ani godziny, musimy wystrzegać się pokusy dwojakiego rodzaju: życia tak, jakby godzina ta nigdy nie miała nadejść, lub wykazywania zbyt wielkiej niecierpliwości i przynaglania nadejścia końca czasów.

J.S.

Artykuł tygodnia

DLACZEGO LUDZIE KŁAMIĄ

Dlaczego ludzie szerzą oszczerstwa, odbierają bezinteresownie innym dobre imię? Czy tylko po to, by siebie usprawiedliwić, poczuć przez chwilę satysfakcję, że nie ma świata prawdy, wolnego od zła i zamętu? Kłamstwo - grzech główny. Zakaz kłamania został wyryty na kamiennych Mojżeszowych tablicach.

Ojcem kłamstwa jest diabolos - ten, którego celem jest - jak powiada Pismo Święte - sianie zamętu, zamieszanie, skłócanie. Philip Zimbardo, jeden ze współczesnych badaczy psychologii dobra i zła, stawiając pytanie o to, dlaczego dobrzy ludzie czynią zło, powiada, że grzechem anioła niosącego światło, zwanego Lucyferem, jest to, co średniowieczni myśliciele nazywali cupiditas: pożądanie, zachłanność, skąpstwo, potrzeba dominacji nad innymi - przymus, by zagarniać, zawłaszczać, podporządkowywać sobie wszystko i wszystkich.

Taki człowiek wrogie dla siebie otoczenie (które mogłoby obnażyć kłamstwo) będzie od siebie odpychać lub atakować.

Więcej…