Przegląd wszystkich artykułów

Expressowe zioła

Czytaj więcej: Expressowe zioła

Stosowanie ziół wymaga cierpliwości. Nie dlatego, że działają wolniej ale dlatego że dokładniej. Ziołami sięga się przyczyn, których pokłady nie rzadko leżą w dalekiej przeszłości naszego organizmu - pospolicie mówiąc – zalegają.

Pewien człowiek od lat zmagający się z chorobą układu krążenia został skierowany przez swojego lekarza na zabieg koronografii, który miał być wykonany za ok. 3 tygodnie od dnia wizyty. Przychodzi do sklepu zielarskiego i chce zakupić zioła poprawiające przepływ krwi w żyłach, mówiąc: „Proszę o jakieś mocne zioła na krążenie tylko takie które szybko działają bo za 3 tyg. mam zabieg”. Ekspedientka odpowiedziała zgodnie z prawdą, że nie ma takiego zioła ale jest proces terapeutyczny, który pozwala ten stan poprawić. Lecz potrzebny jest na to czas. Na to Pan odpowiada, że w takim razie te zioła są nic nie warte.

Człowiek przez większość życia w ogóle nie dba o swoje zdrowie, tłumacząc się pracą, obowiązkami i brakiem czasu. Zatem to nie on słucha swojego organizmu ale organizm musi podporządkować się jemu (zazwyczaj wszyscy inni dookoła również). Natura jest inna. Ona ma cierpliwość, długo czeka by człowiek postępował inaczej niż dotychczas. Później upada, a człowiek razem z nią. I kiedy tak spadamy, budzimy się nagle i chcemy wszystko naprawić w czasie przez siebie wyznaczonym.

Zdrowie, miłość i wiara rodzi się ze słuchania. To nie „koncert życzeń”. Tu wszystko ma znaczenie, a pośpiech jest wskazany jedynie przy biegunce.

HALLOWEEN - to tylko zabawa?

Czytaj więcej: HALLOWEEN - to tylko zabawa?

W wierzeniach Celtów 31 października był związany z festiwalem śmierci. Wg nich bóg śmierci SAMHAIN tego właśnie dnia uwalniał duchy, aby dokuczały ludziom. 31 października Celtowie spodziewali się prześladowań ze strony złych duchów i demonów - i dla nich nie było to wcale zabawne. Palili ogniska, aby przyciągnąć dobre duchy chroniące ich przed złymi.

Celtowie mieli kapłanów nazywanych druidami – uprawiali oni spirytyzm – to znaczy, Że nawiązywali kontakt ze światem duchów, złych duchów . 31 października druidzi szli od domu do domu domagając się jedzenia, i ci którzy im odmawiali byli przeklinani.

Czytaj więcej: HALLOWEEN - to tylko zabawa?

O talerzu dla babci

Pewna starsza pani mieszkała za miastem wraz z córką i wnuczkiem.
Mijały lata, a jej ręce stawały się coraz słabsze i słabsze, podobnie jak jej wzrok i słuch. Bardzo chciała być użyteczna, ale choroby i starość spowodowały, że miała niezręczne i niepewne ruchy. Tak więc babunia tłukła naczynia, gubiła sztućce, rozlewała wodę i potrawy.
Pewnego dnia jej córka, rozdrażniona tym, że matka zbiła jeszcze jeden cenny talerz, posłała chłopca, by kupił drewniany talerz dla babci.
Chłopiec ociągał się, ponieważ wiedział, że to upokorzyłoby jego babunię. Głucha na jego wywody matka zmusiła go do posłuszeństwa.
Ale chłopiec wrócił do domu nie z jednym, lecz z dwoma drewnianymi talerzami.
- Przecież ci mówiłam, żebyś kupił jeden! - zgromiła go matka. - Czy nie zrozumiałeś?
- Owszem - odrzekł chłopiec - ale drugi kupiłem dla ciebie, kiedy będziesz stara.

Złote myśli - XII 2011

Człowiek jest wielki, nie przez to co ma,
lecz przez to kim jest.
Nie przez to co posiada,
lecz przez to czym dzieli się z innymi!

Jak dobrze zaparzyć kawę?

Czytaj więcej: Jak dobrze zaparzyć kawę?

Wydawałoby się, że nie mam nic łatwiejszego od parzenia kawy. Przecież wystarczy uruchomić ekspres, który zrobi za nas wszystko lub zalać zmielone ziarna gorącą wodą. A jednak tak nie jest. Trzeba umieć parzyć kawę i w dodatku nie jest to umiejętność prosta.

Przede wszystkim kawa musi być dobrze zmielona - mówi Marek Kozłowski, doświadczony barista (specjalista od wybierania, parzenia i podawania kawy) z Gdańska. - Nigdy nie kupujmy gotowej zmielonej kawy w paczkach. Aromat bardzo szybko "ucieka" z takiego produktu. Trudno także pozbyć się wrażenia, że w takiej kawie znajdują się różnego rodzaju domieszki, niekoniecznie nam pasujące.

Dlatego też kawę zawsze kupujmy w ziarnach. Pod względem smaku i aromatu najwyższym uznaniem cieszą się ziarna pochodzące z upraw położonych na dużych wysokościach. Jest to wyraźnie zaznaczone w opisie widocznym na opakowaniu. Kawa może kosztować od 350 do 400 zł za kilogram. Jednak przyzwoitą kupimy już za 100 złotych. Metodą prób i błędów możemy dobrać różnego rodzaju ziarna, mieszać je i stworzyć swój ulubiony zestaw.

Zmieloną kawę najlepiej zużyć w ciągu dwóch tygodni, trzymając ją w hermetycznie zamykanych pojemnikach. Popularne porcelanowe czy blaszane pojemniki na kawę nie są najlepszym rozwiązaniem. Świetnie sprawdzą się za to specjalne woreczki próżniowe, które bez trudu dostaniemy w sklepach z artykułami gospodarstwa domowego.

Poza tym musimy pamiętać także o tym, że ważny jest termin, w którym palono ziarna. To bardzo istotne ze wzgledu na aromat kawy. - Przyjmuje się, że optymalnie, jeśli od czasu palenia kawy minął góra miesiąc - mówi Marek Kozłowski. - Kawa bowiem, jak wszystkie inne produkty spożywcze, podlega procesom starzenia. I możemy być pewni, kupując paczkę kawy z terminem ważności opiewającym na np. rok, że ten produkt będzie mniej aromatyczny i pozbawiony wielu wartości smakowych. Dlatego też prawdziwi miłośnicy kawy powinni zaopatrywać się w nią w specjalistycznych sklepach, gdzie dostępna jest kawa świeżo palona, w dodatku przechowywana w odpowiednich warunkach.

Tak przygotowani możemy przystąpić do przygotowania kawy.

Kawę mielimy w specjalnych młynkach, w których nie mamy prawa rozdrabniać innych produktów, co - niestety - często się zdarza. Wtedy pozostałości cukru czy orzechów zmieniają smak naszego naparu - mówi barista. Zmielona kawa powinna wylądować w ekspresie. Na rynku dostępnych jest ich mnóstwo. Rozpiętość cenowa także jest ogromna. Znajdziemy modele kosztujacę niewiele ponad 100 złotych, ale i takie za kilkanaście tysięcy złotych.

W tym jednak przypadku drożej nie musi znaczyć lepiej. Fundacja Pro-Test przeprowadziła niedawno badania 15 ekspresów do kawy. Badaniom poddano 12 wysokociśnieniowych ekspresów automatycznych oraz trzy na kapsułki. Testowane ekspresy do kawy są dostępne w polskich sklepach w cenach od 329 do 5990 zł. Jak czytamy na stronach fundacji, jeden z najdroższych ekspresów z testu - za blisko 5000 zł - znalazł się prawie na końcu rankingu. Najwyższą ocenę w teście otrzymały dwa ekspresy: jeden za 329 zł oraz drugi za 3559 zł.

Jeżeli udało nam się zdobyć dobry ekspres, teraz czas na wodę. - Dobra woda to jeden z podstwowych elementów smacznej kawy - mówi Marek Kozłowski. - Do parzenia musimy używać tylko świeżej. Dlatego też nigdy nie pozostawiamy jej w ekspresie, na przykład na noc. Woda musi być także miękka. Dlatego też smakosze powinni zaopatrzyć się w odpowiedni filtr, który zapewni nam taką twardość wody, jakiej potrzebujemy. Do parzenia kawy nie nadaje się ani woda mineralna (zbyt twarda), ani woda już wcześniej przegotowana.

Dla smaku istotne jest dozowanie, czyli ilość kawy użytej do przygotowania naparu. - Najlepiej na jedną filiżankę odmierzyć łyżeczkę świeżo zmielonej kawy - mówi barista. - Wszystko zależy jednak od ekspresu, jakiego używamy. Są bowiem i takie, które same odmierzają odpowiednią ilość kawy.

A co zrobić, jeśli nie mamy ekspresu?

Można zaparzyć kawę tradycyjnie, zalewając ją gorącą wodą. W takim przypadku trzeba jednak już po kilku minutach oddzielić fusy od napoju, np. przelewając kawę przez papierowy filtr - mówi Kozłowski. - Jeśli tego nie zrobimy, napój stanie się gorzki. Dlatego tzw. kawę po turecku tradycyjnie przygotowuje się w dzbaneczkach, z których następnie napar jest przelewany do filiżanek.

I to cała tajemnica. I też odpowiedź dla kawoszy, dlaczego ich ulubiony napój smakuje często gorzej w domu niż w kawiarni.

Aktualności

Wizyty w Turku odbędą się w najbliższą sobotę i niedzielę (21 i 22 lipca)

W sobotę 21 lipca w pierwszej kolejności będą przyjęte osoby z piątku 8 czerwca. Przyjęcia w tym dniu będą od godz. 10:00

W niedzielę 22 lipca przyjęcia będą od godz 10:00 do godz. 19:00. W tym dniu proszę utworzyć indywidualnie kolejność przyjęć

Nadal zatrudnię Psychologów

Zatrudnię do współpracy psychologów wierzących, którzy chcą realizować swoje powołanie zawodowe w duchu Ewangelii.

Więcej…

Artykuł tygodnia

DLACZEGO LUDZIE KŁAMIĄ

Dlaczego ludzie szerzą oszczerstwa, odbierają bezinteresownie innym dobre imię? Czy tylko po to, by siebie usprawiedliwić, poczuć przez chwilę satysfakcję, że nie ma świata prawdy, wolnego od zła i zamętu? Kłamstwo - grzech główny. Zakaz kłamania został wyryty na kamiennych Mojżeszowych tablicach.

Ojcem kłamstwa jest diabolos - ten, którego celem jest - jak powiada Pismo Święte - sianie zamętu, zamieszanie, skłócanie. Philip Zimbardo, jeden ze współczesnych badaczy psychologii dobra i zła, stawiając pytanie o to, dlaczego dobrzy ludzie czynią zło, powiada, że grzechem anioła niosącego światło, zwanego Lucyferem, jest to, co średniowieczni myśliciele nazywali cupiditas: pożądanie, zachłanność, skąpstwo, potrzeba dominacji nad innymi - przymus, by zagarniać, zawłaszczać, podporządkowywać sobie wszystko i wszystkich.

Taki człowiek wrogie dla siebie otoczenie (które mogłoby obnażyć kłamstwo) będzie od siebie odpychać lub atakować.

Więcej…