Załóż RÓŻANIEC na palec! Wyjdź z cienia, pokaż DOBRO!

zaloz-rozaniec.jpg

W czasach gdy pieniądz przejmuje władzę, a w urzędach i szkołach zdejmuje się Krzyże rodzi się potrzeba nie krzyku, manifestacji czy innej wrzawy ale modlitwy i odwagi.

„Wyjdź z cienia, pokaż dobro! Załóż Różaniec na palec” Pokaż, że są wartości i tożsamość, których nie można zdjąć lub zmienić ustawą ani zagłuszyć imitacją prawdy!

Nawoływanie to zachęca przede wszystkim do podjęcia przez każdego z nas wyzwania do pracy głównie nad sobą i zmiany siebie. Człowiek nie jest istotą idealną, popełnia błędy. Czasem tkwi w nich zbyt długo... Potem to boli.

zaloz-rozaniec-1
Wśród psychologów, pedagogów pokutuje teza mówiąca, że dzieci przestępców nieodwołalnie czeka kryminalna przyszłość. Można powiedzieć, że również dzieci z rozbitych i kłótliwych domów są "skazane" na podobne doświadczenia. W większości przypadków tak właśnie się dzieje. Do tych dzieci zaliczamy się również i my, którzy to czytamy. Bo skąd w nas tyle złości, egoizmu, trudności w nawiązywaniu dobrych relacji ze sobą czy "ucieczek" w różnego rodzaju nałogi?

Bł.Bartolo Longo, były satanista i antyklerykał, który został błogosławionym, odpowiadał na to: „moim mistrzem w wychowaniu dzieci nie są sławni pedagodzy i ich szkoły, lecz sam Chrystus. Tam, gdzie nauka przeciwstawia się miłości, tam ja zostawiam naukę i idę za miłością”.
I nie chodzi tu o porzucenie nauki ale o naukę poprzez miłość, prawdziwą, zdrową, właściwą Miłość.

Właśnie dlatego, w czasie kiedy wszyscy chcą walczyć ze wszystkimi, my podejmujemy wyzwanie walki z najciemniejszymi zakamarkami naszego, własnego JA. Wzmocnieni pragnieniem pięknej, prawdziwej Miłości, właściwych relacji pomiędzy mężem i żoną, rodzeństwem i rodzicami oraz wszystkimi ludźmi - Tak! Wszystkimi!
Porzucamy ciemność, chaos, konflikty i stawiamy krok ku dobru. W taki sposób, jak to czyniła Maria z Józefem.

Nie zmieniaj innych - zmień siebie. Inni zmienią się przy tobie. Załóż Różaniec na palec i pokaż, że można żyć wartościami Świętej Rodziny i przeżyć! Pokaż, że nie trzeba walczyć by wygrać. Wyjdź z cienia! Pokaż Dobro!

zaloz-rozaniec-2

Wiara i Miłość bez uczynków-martwe są. Dlatego poniżej zamieszczamy kilka wskazówek jak wychodzić z "cienia":

1) Jeżeli pragniesz kochać i być kochanym/kochaną - pielęgnuj miłość, troszcz się o nią, rozmawiaj, dbaj o relacje i bliskość w taki sposób, by nikt więcej między wami się nie zmieścił-nie rozdzielił (znajomi, rodzice, teście i inne nałogi:))

2) Miłość rodzi się z wiary a wiara z miłości. Troszcz się o nią, rozmawiaj (czyt.módl się również rozmawiając), dbaj o relacje, nie zaniedbuj ich bo z relacji rodzi się bliskość, a z niej Wiara, Nadzieja i Miłość!

W 2002 roku Jan Paweł II opublikował List Apostolski poświęcony różańcowi, noszący tytuł "Rosarium Virginis Mariae" (Różaniec Najświetszej Maryi Panny). We wstępie papież podkreślił, że "odmawiać różaniec to nic innego, jak kontemplować z Maryją oblicze Chrystusa (RVM,3). Chociaż różaniec ma charakter maryjny, jest jednak modlitwą na wskroś chrystocentryczną. Jest jakby streszczeniem przesłania ewangelicznego.

Z Ewangelii nauczysz się Miłości. Spróbuj.

Kontemplując Jezusa w tajemnicach różańca wchodzimy również w tajemnice każdego z nas...W ten sposób inaczej spojrzysz na człowieka. Wyznaję, że z wielkim zdziwieniem przyjąłem słowa Papieża, który powiada, że żeby „zrozumieć różaniec, trzeba wejść w dynamikę psychologiczną właściwą miłości”. (RVM, 26).

zaloz-rozaniec-3

Różaniec nie jest modlitwą, która ma zastąpić studium, medytację Pisma Świętego. Wręcz przeciwnie, nie sposób zrozumieć różańca pomijając Pismo Święte. Nie wystarczy też tylko nosić różańca lub go jedynie "odmawiać" (ciekawe słowo). Papież powie wprost: „Różaniec nie zastępuje zatem lectio divina, ale przeciwnie, zakłada ją i ułatwia”. To właśnie jest rozmową. Kiedy modlisz się, wtedy mówisz. Gdy czytasz, wtedy słuchasz. Tak rodzi się relacja! Każda cząstka różańca rozpoczyna się  zapowiedzią tajemnicy. Taka zapowiedź „to jakby odsłonięcie sceny, w której możesz uczestniczyć, zamiast być tylko widzem, wejść w nią. (RBV, 29). Wspominamy wydarzenia z życia Jezusa i Maryi. Czynimy to posługując się słowem Pisma (Tajemnicami różańca). To tak jakbyś słuchał zwierzeń kogoś bliskiego, kto chciałby powiedzieć ci co przeżywa... Po tym poznaje się Przyjaciela...

Dziesiątka różańca rozpoczyna się recytacją Modlitwy Pańskiej (Ojcze Nasz...). Posłuchaj tego co wypowiadasz... Posłuchaj tego o co prosisz i co deklarujesz... Potem recytujemy dzisięć Zdrować Maryjo. Powtarzając « Zdrowaś Maryjo » słowa anioła Gabriela i św. Elżbiety. Poczuj jak wtedy tam było...Szukaj wciąż na nowo u Maryi, w Jej ramionach i w Jej Sercu Jezusa, szukaj Go i proś o Niego « błogosławionego owocu Jej żywota » (por. Łk 1, 42). (RVM, 24). Zwróćmy uwagę, że w centrum tej modlitwy znajduje się właśnie Jego osoba. Przestań się Go bać.
Kończymy rozważanie doksologią – uwielbieniem Trójcy Świętej (Chwała Ojcu i Synowi i...).

Sam różaniec – koronka – nie służy tylko do liczenia odmówionych „zdrowaśek”! Rozmawiaj z Maryją, spójrz na Jezusa Jej oczyma. Proś Ją o wstawiennictwo, o modlitwę... Zdarza ci się prosić ludzi...to dobrze. Ale umiej prosić o modlitwę Marię, Matkę Jezusa. Myślisz, że kiedy na kolanach Ją poprosisz to nie powie Jezusowi o Tobie? O tym co nosisz w sercu? O twoim cierpieniu, samotności, odrzuceniu, łzach...?
Jeden z mistrzów modlitwy różańcowej, bł. Bartłomiej Longo widział w Niej „łańcuch” łączący nas z Bogiem. (RVM, 36).
zaloz-rozaniec-4
Bartolo Longo padł kiedyś ofiarą satanistycznej sekty i został "okultystycznym kapłanem".
Modlitwy przyjaciół i liczne dysputy z Dominikaninem Albertem Radente zdołały odwieść go od sekty. Bartolo choć nawrócony i oddany działalności na rzecz ubogich, wciąż  nie mógł odnaleźć wewnętrznego spokoju. Załamany i przygnębiony trafił do Pompei. Ujrzawszy nędzę mieszkańców i wyniszczoną okolicę, sam popadł w rozpacz i, jak pisze we wspomnieniach, był bliski popełnienia samobójstwa. Rozmyślając nad swoim położeniem, niespodziewanie usłyszał w głębi serca echo słów ojca Alberta, powtarzającego za Maryją: „ten kto szerzy mój Różaniec, będzie ocalony”. Longo upadłszy na kolana przyrzekł, że nie opuści tej dzikiej krainy, dopóki nie spopularyzuje w niej Różańca.
Mało kto wie, że to właśnie jemu zawdzięcza swe istnienie jedno z najsłynniejszych sanktuariów poświęcone Matce Bożej Różańcowej. Także jego pracy apostolskiej październik został nazwany miesiącem różańcowym.

Może sam padłeś/łaś ofiarą swoich własnych pomysłów i słabości? Może nie potrafisz przez to odnaleźć wewnętrznego spokoju, a wszystko co cię teraz wypełnia to lęk, rozczarowanie i złość? Może kiedy patrzysz na swoje położenie i nędzę sytuacji w której się obecnie znajdujesz, myślisz czasem o czymś głupim, może nawet o samobójstwie... Wiedz, że pewnych zranień nie rozwiąże żadna "ucieczka". Ona może tylko je pogłębić. Pewnych rzeczy nie wyleczysz już sam/sama. Być może potrzebujesz cudu, albo drugiego człowieka - anioła. To możesz wyprosić jedynie na kolanach, kiedy swoją koronę własnych dokonań trzymasz wreszcie co najwyżej w zębach bo na pewno już nie na głowie. I to jest dobra wiadomość. Czas na zmiany.

Wyjdź z cienia! Pokaż Dobro. Załóż Różaniec na palec!

zaloz-rozaniec-5

Artykuł tygodnia

DLACZEGO LUDZIE KŁAMIĄ

Dlaczego ludzie szerzą oszczerstwa, odbierają bezinteresownie innym dobre imię? Czy tylko po to, by siebie usprawiedliwić, poczuć przez chwilę satysfakcję, że nie ma świata prawdy, wolnego od zła i zamętu? Kłamstwo - grzech główny. Zakaz kłamania został wyryty na kamiennych Mojżeszowych tablicach.

Ojcem kłamstwa jest diabolos - ten, którego celem jest - jak powiada Pismo Święte - sianie zamętu, zamieszanie, skłócanie. Philip Zimbardo, jeden ze współczesnych badaczy psychologii dobra i zła, stawiając pytanie o to, dlaczego dobrzy ludzie czynią zło, powiada, że grzechem anioła niosącego światło, zwanego Lucyferem, jest to, co średniowieczni myśliciele nazywali cupiditas: pożądanie, zachłanność, skąpstwo, potrzeba dominacji nad innymi - przymus, by zagarniać, zawłaszczać, podporządkowywać sobie wszystko i wszystkich.

Taki człowiek wrogie dla siebie otoczenie (które mogłoby obnażyć kłamstwo) będzie od siebie odpychać lub atakować.

Więcej…