Pocałunek Judasza

b_735_500_16777215_00_images_artykuly_2017_17-08-pocaunek-judasza.jpg

Wirusy, bakterie to tylko niektóre z czynników chorobotwórczych, z którymi dzisiejsza medycyna lepiej lub gorzej ale potrafi sobie radzić. Ale co zrobić w sytuacji gdy w życiu najpierw wszystko się sypie łącznie ze zdrowiem i nikt nie wie dlaczego? Można „oczyszczać” swój organizm na wiele sposobów lecz jeśli nie oczyścisz własnego wnętrza na nic się zdadzą wszelkie zabiegi.

Towarzysz wspólnych wędrówek, wspólnej pracy apostolskiej którego wszyscy uważali za przyjaciela Jezusa – wydał Go. Sprzedał za 30 srebrników...

W obecnych czasach gdy dla wielu z nas ważniejszym jest „mieć” od „być” można zaryzykować stwierdzenie iż istnieje duże prawdopodobieństwo zarażenia się „wirusem Judasza”.

Przeszedł pomyślnie rekrutację, został przyjęty z jednoczesnym awansem na stanowisko PRZYJACIELA i co dalej?

Judasz przy Jezusie był praktykującym religijnie człowiekiem choć jego relacje ze środowiskiem ludzi teoretycznie „mądrych” i uznawanych powszechnie za wykształconych były silniejsze od relacji z samym Jezusem, Znał Go, nawet rozmawiali ze sobą, to dlaczego zdradził? Chciwość, zazdrość, pycha, urojone pokrzywdzenie i kłamstwo. To „czerwony dywan” dla wszystkich idących aleją „nocnych gwiazd”.

Mrok ukrywany w sobie nie znosi przecież światła. Jedyny tolerowany blask to swój własny wizerunek, ciągle poprawiany i doskonalony.

Praktyki religijne pomagają uspokoić sumienie ale często skutecznie nie pozwalają na spotkanie z Bogiem i sobą. W ludziach rośnie rozczarowanie wymieszane z goryczą i dzielą się potem kwasem żółci zamiast dobrem i miłością. Tak zaczynają się problemy.

Chodził, wieczerzał, i rozmawiał z Jezusem. Znał Go dobrze, a jednak przyszedł czas, że składając pocałunek na Jego policzku, za plecami chował zdradę. Własne, niespełnione oczekiwania i pieniądze były ważniejsze?

Jak często mówisz swemu bratu, siostrze w wierze, o tym jak bardzo Tobie na nim zależy, jakim jest ważnym człowiekiem w Twoim życiu, a za plecami knujesz podstęp z kohortą ludzi aby kłamstwem upokorzyć, zniesławić i ukrzyżować Tego, który nie stanął przecież na twojej drodze po to, by cię zranić.

 

Kochać to pragnąć dobra dla drugiego człowieka i chcieć przepełniać się jego obecnością. Ten, kto prawdziwie kocha, wie, że trzeba nieustannie uczyć się czynienia daru z siebie. Serce człowieka kochającego służy osobie miłowanej. Musi więc starać się być bardzo klarowne, bezinteresowne. Człowiek kochając wie, że miłość jest służbą. Od chwili wypowiedzenia słowa "kocham" musi przyjmować postawę bardziej: "Ja dla Ciebie" od "Ty dla mnie".

 

bo nic tak nie boli jak zdrada

Zanim zasypiesz się lawiną swojej biedy widząc tylko własne pokrzywdzenie, spójrz czy w twoim życiu nie było czasem odwrotnie. To co z pozoru tylko może być trudnym, w rzeczywistości staje się uzdrawiającym.

Przynajmniej spróbuj, a z pewnością odnajdziesz cudowny lek na najtrudniejszą dolegliwość – ŻYCIE.

Artykuł tygodnia

DLACZEGO LUDZIE KŁAMIĄ

Dlaczego ludzie szerzą oszczerstwa, odbierają bezinteresownie innym dobre imię? Czy tylko po to, by siebie usprawiedliwić, poczuć przez chwilę satysfakcję, że nie ma świata prawdy, wolnego od zła i zamętu? Kłamstwo - grzech główny. Zakaz kłamania został wyryty na kamiennych Mojżeszowych tablicach.

Ojcem kłamstwa jest diabolos - ten, którego celem jest - jak powiada Pismo Święte - sianie zamętu, zamieszanie, skłócanie. Philip Zimbardo, jeden ze współczesnych badaczy psychologii dobra i zła, stawiając pytanie o to, dlaczego dobrzy ludzie czynią zło, powiada, że grzechem anioła niosącego światło, zwanego Lucyferem, jest to, co średniowieczni myśliciele nazywali cupiditas: pożądanie, zachłanność, skąpstwo, potrzeba dominacji nad innymi - przymus, by zagarniać, zawłaszczać, podporządkowywać sobie wszystko i wszystkich.

Taki człowiek wrogie dla siebie otoczenie (które mogłoby obnażyć kłamstwo) będzie od siebie odpychać lub atakować.

Więcej…