Pół żartem, pół serio...

milosc-nienawisc3.jpg

Nabrać wody w usta
Do mądrego mnicha przyszła po poradę kobieta:
- Mąż się zrobił nieznośny, proszę ojca. Gdy wraca do domu, podnosi głos, awanturuje się, kłóci się ze mną i mi wygraża.
- Weź, to woda z naszej klasztornej studni – zakonnik dał jej butelkę. – Kiedy zobaczysz męża wracającego do domu, pociągnij łyk, ale nie połykaj od razu, dopiero za jaki kwadrans.
Przyszła znów ta sama kobieta po dwóch tygodniach.
- Woda zadziałała. Mąż przestał się pieklić i awanturować, więc proszę: daj mi jeszcze tej cudownej wody, bo butelka jest już pusta.
- Nie woda jest cudowna – odparł mnich. – Rzecz w tym, że trzymana w ustach nie pozwalała ci mówić. A to twoje słowa pobudzały zmęczonego ciągłym twym narzekaniem, męża do gniewu. Idź i postępuj, już bez wody, tak samo, jak dotąd.

Aktualności

Ogłoszenie

Ze względu na nieustające zagrożenia ze strony koronawirusa oraz doświadczenia ze środkami dezynfekcyjnymi podrażniającymi skórę dłoni i "przykrym" zapachem różnych płynów, postanowiliśmy wprowadzić do nabycia w gabinecie specjalistyczne, wyłącznie medyczne, chirurgiczne środki dezynfekcyjne, przebadane dermatologicznie, które nie powodują zmian skórnych i nie "niszczą" dłoni.

Więcej…

Kontakt z terapeutą

Początkowo uruchomiliśmy kontakt drogą mailową z terapeutą później ze względu na wielość otrzymywanych informacji i ograniczenia czasowe, zamieniliśmy sposób kontaktu na wyłącznie telefoniczny. Kontakt mailowy został zlikwidowany o czym informowaliśmy.

Więcej…

Jak wzbudzić żal doskonały

Więcej…

STREFA IGNATIANUM

Wprowadzenie do modlitwy medytacyjnej.

Więcej…

Artykuł tygodnia

Epidemia Głodu - Aktualizacja

Na łamach naszej strony internetowej pragnę raz jeszcze podziękować wszystkim, którzy wspierają razem z nami polskich Misjonarzy i ludność w Afryce. W kwietniu prosiliśmy dla nich o pomoc finansową ponieważ sytuacja w Afryce jest dramatyczna. Zostali pozostawieni bez opieki i środków medycznych, wystarczającej żywności, pitnej wody, a szalejąca pandemia koronawirusa wespół z towarzyszącymi chorobami zaczęły zbierać  ogromne śmiertelne żniwo.
Niemal wszystkie instytucje charytatywne, większość lekarzy i osób niosących pomoc opuściła kontynent Afryki. Pozostali głównie polscy Misjonarze. Ich apel o pomoc - dzięki Bogu - nie pozostał bez echa. My również dołączyliśmy do tych, którzy odpowiedzieli na to wezwanie.

Więcej…